Biznes w MLM: Chciał Zostać kolejnym łowcą frajerów.

Zanim wejdziesz do biznesu MLM posłuchaj co chcę tobie opowiedzieć na temat tej branży.  Kiedy już wejdziesz do Marketingu sieciowego, staniesz się kolejnym łowcą frajerów bo jest to jedyny sposób na zbudowanie dochodu pasywnego.  Byłem w tym biznesie.   Pierwsze kroki rozpocząłem od branży mlm, byłem kompletnie zielony dlatego dużo uczyłem się od mojego sponsora.  Dlaczego mlm jest postrzegany jako naciąganie frajerów, i jak ty możesz uniknąć błędu startując w Multi level marketingu by nie stracić tysięcy złotych ?. – Posłuchaj mojej historii zanim popełnisz największy błąd w swoim życiu wchodząc do mlm’u….. 

Dlaczego wybrałem biznes w MLM ?…

Któregoś dnia postanowiłem coś zrobić ze swoim życiem, byłem w trudnej sytuacji finansowej, zacząłem szukać sposobu aby polepszyć swoją sytuację i wtedy natknąłem się na biznes MLM który umożliwia osiągnięcie dochodu pasywnego.  Przez kilka dni czytałem w internecie o tym biznesie, nie potrafiłem się zdecydować czy zacząć czy pominąć temat. Minął trzeci dzień, i wieczorem podjąłem decyzję aby rozpocząć.  Kierowała mną chęć zysku, szybkiego zysku.
Ludzie często przychodzą do biznesu Marketingu sieciowego z powodu chęci zysku.  Zakupiłem starter ( starter umożliwią budowanie biznesu ) i zacząłem od nauki.  Uczyłem się o marketingu i sprzedaży z materiałów jakie otrzymałem od firmy z którą rozpocząłem współpracę.  Krótko po nauczeniu się ważnych rzeczy, rozpocząłem pierwszą sprzedaż produktów.  Musiałem się trochę napracować. Jednak starter jaki zakupiłem został odrobiony w 4 dni z nadwyżką.  Współpracowałem z tą firmą przez ponad 1 rok, po roku coraz mniej zajmowałem się sprzedażą w branży MLM, aż do momentu kiedy odszedłem z tego rodzaju biznesu.  Jaki był powód odejścia ?…
– Czułem że biznes jakim się zajmowałem to nie moje flow.

 

Myślisz że Marketing sieciowy/MLM to łowcy frajerów ?.

Tego dnia pracowałem nad nowym szkoleniem które miałem przeprowadzić w internecie na żywo.  Przyjechał starszy brat, był wtedy weekend, siedzieliśmy w kuchni przy stole i w którymś momencie zaczął opowiadać o pewnym znajomym ze strony jego małżonki. Chyba mówił że to jej kuzyn. Opowiadał że jak był u nich to rozmawiali o branży w MLM, proponował im współpracę.  Mój brat chciał się czegoś dowiedzieć na ten temat bo jak stwierdził, byłem już w tym biznesie i mam trochę doświadczenia.  Spojrzałem na niego i zobaczyłem że to będzie trudna rozmowa.
Nastawił się na łatwy zarobek, a to błąd. Biznes MLM to nie łatwe zarabianie pieniędzy, to biznes jak każdy inny i też trzeba się napracować by pojawił się dochód, najlepiej jest budować rurociąg.  Doświadczenie pokazało mi że ludzie najczęściej wolą nosić wiadra z wodą.  Wyjaśniając sposoby pracy w marketingu sieciowym on nagle zaskoczył mnie, a jednocześnie zbulwersował.  Przyznam że trochę się wtedy wkurwiłem na niego oraz jego sposób podejścia do tak wspaniałego biznesu jakim jest multi level marketing.

Stwierdził że wystarczy znaleźć kilku frajerów i wciągnąć do biznesu MLM aby zarabiać kasę:

Co ty chrzanisz. Myślisz że tu chodzi o naciąganie ludzi ?.. spytałem zdenerwowany.
– No tak o to tutaj chodzi, trzeba wciągnąć kogoś żeby zarabiać…
Powiedzmy że ci się uda.  I co dalej ?..
– Oni będą szukać następnych naiwniaków a ja będę miał zarobek.
Właśnie. To przez takich debili MLM ma złą opinię, bo naciągasz tych
co nie chcą tu być.  Wystarczy obiecać złote góry, a oni skorzystają.

Masz rozmowa przebiegała długo.  Sprzeczaliśmy się kto ma rację, on kompletnie zielony co gówno wie o budowaniu biznesu w marketingu sieciowym, zaczął uczyć mnie doświadczoną osobę jak robi się tego rodzaju biznes.  Ustąpiłem w pewnym momencie bo ta rozmowa to jak kopać się z koniem.  On swoje a ja swoje.  Poinformowałem go – Jeśli chcesz zacząć w MLM to nigdy nie przychodź po jakąkolwiek poradę w tym temacie bo widzę że wiesz lepiej ode mnie jak zbudować Team w tym biznesie.

 

Pomyśl teraz nad tym wydarzeniem i wyciągnij wnioski:
Opowiedz o twoich wnioskach w KOMENTARZU.

Pozdrawiam
Stanisław Makowski

 

4 przemyślenia nt. „Biznes w MLM: Chciał Zostać kolejnym łowcą frajerów.

  • Zgodzę się z tym, że MLM to biznes jak każdy inny, jednak obarczony jest on pewną specyfiką. Przede wszystkim część znajomych zaczyna kojarzyć Cię negatywnie. Do tego bazujesz na liście kontaktów- czyli musisz odzywać się do osób, z którymi nie rozmawiałeś od lat, żeby spróbować je zarejestrować – to też nie wygląda naturalnie…

    • Twoja wypowiedź uzupełnia artykuł. To prawda że jest się zmuszonym do kontaktu z tym który nie odwiedzamy od lat.
      Dlatego myślę: Jeśli nie ma się kontaktu z kimś przez minimum 6 miesięcy, to lepiej nie rejestrować ani nie wspominać o biznesie.
      Mam duże doświadczenie w tym, i mogę powiedzieć że wyskakując do kogoś po 2 latach milczenia, z ofertą współpracy jest największym błędem.

  • Czesciowo sie z Toba zgadzam ,to prawda ten biznes to nie szukanie Frajerow kturzy szukaja frajerow.to ciezka praca (gluwnie nad soba samym ).Lecz z opisu wnosze ze nie miales do czynienia z MLM-em a ze direkt selingiem . W MLM-ie powodzenie nie zalezy od samej li tylko sprzedazy lecz glownie od budowy organizacji czyli budowaniu relacji (stad koniecznosc pracy nad soba), poniewaz jesli nie stwozysz wlasciwych polaczen z ludzmi w twojej grupie to sama sprzedaz i plytkie kontakty nie daza Ci upragnionego Dochodu pasywnego.Aczkolwiek w przewazajacej czesci Twojej wypowiedzi jestem ZA!!!

    • W biznesie MLM jak najbardziej chodzi o budowę sieci, można ją zbudować tylko jak ma się odpowiednie relacje.
      Przetrwać może taki team kiedy odpowiednio się nim pokieruje.
      – Z jednym się nie zgadzam.
      Byłem w branży MLM, ale nie szukałem ludzi aby budować sieć.
      MLM nauczyło mnie marketingu. Zostawiłem biznes mlm dlatego że
      czułem że to nie jest to, i znalazłem inną drogę.

      Dziękuję ze podzieliłeś się Myślą.
      Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *